Siódma dwadzieścia, bulwar nad Odrą, cztery stopnie na liczniku roweru. Mgła tak gęsta, że Most Grunwaldzki kończył się w połowie. Wyjąłem telefon, zrobiłem zdjęcie i pierwszy raz od lat nie musiałem go potem ratować w edytorze. Wtedy pomyślałem, że może te 6 299 zł nie poszło w błoto.
Jestem programistą, robię aplikacje mobilne we wrocławskiej firmie i telefon jest dla mnie narzędziem pracy, nie biżuterią. Przez trzy lata nosiłem iPhone'a 14 Pro. Bateria spadła do 81% kondycji i zaczęła mnie zostawiać o osiemnastej. Więc 18 września poszedłem do salonu x-kom i kupiłem iPhone'a 18 Pro 256 GB w kolorze srebrnym, za pełną cenę, bez żadnych rabatów.
Przez 31 dni zapisywałem wszystko w arkuszu: procent baterii o 23:00, czas ładowania, temperaturę, zdjęcia nocne. Dla porównania kolega z zespołu, Bartek, pożyczał mi swojego 17 Pro. Poniżej masz liczby, a nie wrażenia z pudełka.
Apple iPhone 18 Pro 256 GB
Najlepsze zdjęcia nocne, jakie miałem w kieszeni, i bateria, która wreszcie dociąga do północy. Drożej niż rok temu o 500 zł.
- Nocne zdjęcia z naświetlaniem 1 s zamiast 3 s
- Średnio 34% baterii o 23:00 po intensywnym dniu
- Od 0 do 50% w 16 minut z ładowarką 60 W
- Ręczne ustawienia aparatu wbudowane w systemową aplikację
- 500 zł drożej niż 17 Pro w dniu premiery
- Zielone odblaski od latarni wciąż się zdarzają
- Ruchoma przysłona to kolejna część, która może się zepsuć
- Ładowarki nadal nie ma w pudełku
W skrócie: jeśli masz 14 Pro albo coś starszego i często fotografujesz po zmroku, to najlepszy iPhone, jaki możesz dziś kupić. Jeśli masz sprawnego 16 Pro lub 17 Pro, wymień baterię i zostaw pieniądze na koncie.
Co się zmieniło w porównaniu z 17 Pro
Na zewnątrz niewiele. Ten sam kształt, aluminiowa rama, duży prostokątny garb z trzema obiektywami. Srebrny ma matowe szkło, na którym nie widać odcisków palców, za to bardzo widać kurz z kieszeni dżinsów. Dynamic Island jest mniejsza i potrafi pokazać trzy aktywności naraz, na przykład czas dojazdu tramwaju, minutnik i muzykę.
Najważniejsze zmiany siedzą w środku. Procesor A20 Pro ma komorę parową o trzykrotnie większej powierzchni niż w poprzedniku. Apple dołożyło własny modem C2 i czip N1 do Wi-Fi 7 i Bluetooth 6. A główny aparat 48 MP dostał mechaniczną, zmienną przysłonę z sześcioma listkami: f/1,48, f/1,8, f/2,8 albo f/4.
Polska wersja ma tackę na kartę nano-SIM i obsługuje eSIM. To ważne, bo w Stanach Apple sprzedaje modele tylko z eSIM, a recenzje zza oceanu mówią o nieco większej baterii. Ja testowałem dokładnie ten telefon, który kupisz w polskim sklepie. Zacząłem od tego, co bolało mnie najbardziej w starym telefonie.
Bateria: 31 dni w arkuszu
Mój dzień nie oszczędza telefonu. Zdejmuję go z ładowarki o 6:50. Trzy razy w tygodniu jadę rowerem do biura na Krzykach, w pozostałe dni tramwajem, i wtedy często robię z telefonu hotspot dla laptopa, bo w biurze pierwsze pół godziny i tak spędzam na czytaniu zgłoszeń. Do tego Slack, Spotify, nawigacja i testowe buildy naszej aplikacji, które instaluję prosto na telefon.
Przez pierwszy tydzień nosiłem w drugiej kieszeni starego 14 Pro i odtwarzałem na nim ten sam rozkład dnia. Wyglądałem przy tym jak handlarz telefonami spod Dworca Głównego, ale porównanie wyszło uczciwe.
| Co mierzyłem | iPhone 18 Pro | Mój 14 Pro (kondycja 81%) |
|---|---|---|
| Bateria o 23:00, średnia z 31 dni | 34% | wyłączył się 4 razy w 7 dni |
| Najgorszy dzień (2 h hotspotu i wieczorny trening na rowerze) | 11% o 23:00 | padł o 17:40 |
| Hotspot dla laptopa w tramwaju, 35 minut | minus 9% | minus 17% |
| Od 0 do 50% z ładowarką 60 W | 16 minut | 31 minut (20 W) |
| 25 minut w uchwycie na rowerze przy 4°C | minus 6% | minus 11% |
Wiem, porównanie z trzyletnim telefonem to trochę jak wyścig z dziadkiem. Ale właśnie tak podejmujesz decyzję o zakupie: pytasz, czy wreszcie przestaniesz szukać gniazdka w kawiarni. W moim przypadku odpowiedź brzmi tak. Przez miesiąc ani razu nie zszedłem poniżej 10%.
Ciekawy był też test zimna. Rano nad Odrą było 4°C, a telefon jechał 25 minut w uchwycie na kierownicy. Bateria spadła o 6%, a stary 14 Pro w tych samych warunkach stracił 11%. Na prawdziwy mróz przyjdzie czas w styczniu i wtedy dopiszę wyniki. Tymczasem przyszły wieczory, a z nimi powód, dla którego w ogóle kupuje się Pro.
Zdjęcia nocą: latarnik z Ostrowa Tumskiego
Na Ostrowie Tumskim wciąż pali się ponad sto lamp gazowych, które każdego wieczoru zapala ręcznie latarnik w pelerynie i cylindrze. To mój ulubiony test aparatu: mało światła, ciepłe punkty lamp, ciemne cegły katedry i człowiek w ruchu. Byłem tam pięć razy, zawsze tuż po zachodzie słońca.

Różnica jest od razu widoczna. Przy przysłonie f/1,48 matryca łapie dużo więcej światła i tryb nocny naświetla krócej. 14 Pro prosił mnie o trzy sekundy bezruchu, 18 Pro o jedną. W praktyce oznacza to, że latarnik z tyczką wychodzi ostry, a nie jak duch w pelerynie. Cegły mają fakturę, a lampy mają swój pomarańczowy kolor, bez sztucznej żółci.
Jedna rzecz mnie zaskoczyła. W trybie automatycznym telefon rzadko sięga po najjaśniejszą przysłonę. W danych EXIF moich nocnych zdjęć prawie zawsze było f/1,8. Jeśli chcesz f/1,48, wybierasz ją ręcznie w aplikacji Aparat, gdzie są teraz też czas naświetlania, balans bieli i histogram. Dla mnie bomba, dla mojej mamy pewnie zbędny bajer.
„Pan robi zdjęcie mnie czy lampie? Bo lampa jest ładniejsza.” Latarnik, kiedy po raz trzeci poprosiłem, żeby jeszcze raz podniósł tyczkę
Z przysłoną f/4 zrobiłem coś zupełnie innego: zdjęcie grupowe na urodzinach mamy w Oleśnicy. Jedenaście osób w trzech rzędach, salon oświetlony jedną lampą. Przy f/2,8 ostre były wszystkie twarze, od wujka w pierwszym rzędzie po kuzynkę, która jak zwykle schowała się z tyłu. Wcześniej ktoś zawsze wychodził rozmazany i zawsze był to wujek.
Wady? Zielone odblaski od mocnych świateł nadal się pojawiają, choć słabsze niż w 14 Pro. Jeśli fotografujesz latarnię na wprost, mały zielony duch ląduje po przeciwnej stronie kadru. Wystarczy lekko przechylić telefon. I jeszcze jedno: wszystkie te nocne sesje sporo kosztują baterię, ale tu wracamy do tabeli wyżej, która wyszła na plus.
Krasnale, czyli test, który wymyśliła Marta
Moja dziewczyna Marta twierdzi, że telefon trzeba oceniać po krasnalach. We Wrocławiu stoi ich kilkaset, są małe, z brązu, ustawione nisko przy chodniku i najczęściej w cieniu. Rok temu zrobiłem 14 Pro zdjęcie krasnala przy Rynku po dwudziestej. Marta do dziś nazywa je „ziemniakiem w czapce”.

Tym razem obeszliśmy w jeden październikowy wieczór 23 krasnale. Na 18 Pro wszystkie wyszły ostre, z widocznym połyskiem wytartej czapki i nosa, a tryb makro z ultraszerokiego obiektywu 48 MP pokazał nawet napis na malutkiej tabliczce. Na 17 Pro Bartka różnica była mniejsza, ale przy najciemniejszych krasnalach, tych schowanych w bramach, 18 Pro robił zdjęcie szybciej i z mniejszym szumem.
Marta oddała werdykt na moście Tumskim: „Dobra, ten może zostać”. To najwyższa ocena, jaką kiedykolwiek wystawiła mojej elektronice. A skoro mowa o mostach, czas na rower.
Rower, zimno i uchwyt z tłumikiem
Jeżdżę z telefonem w uchwycie na kierownicy, bo nawigacja po nowych ścieżkach rowerowych Wrocławia zmienia się częściej niż mój kod. Tyle że mechaniczna przysłona to część, która się rusza. Apple od lat ostrzega w swojej pomocy technicznej, że silne drgania, na przykład od silnika motocykla, mogą zaszkodzić stabilizacji obrazu.
Rower to mniejszy problem niż motocykl, ale kostka brukowa na Ostrowie Tumskim trzęsie jak betoniarka. Dlatego kupiłem uchwyt z gumowym tłumikiem drgań za 89 zł. Po miesiącu aparat działa bez zarzutu i przysłona przeskakuje między wartościami tak samo szybko jak pierwszego dnia. Wrócę do tego tematu za rok, bo takie usterki wychodzą po sezonie, a nie po czterech tygodniach.
O grzaniu mogę powiedzieć mniej, niż bym chciał, bo wrzesień i październik we Wrocławiu nie przypominały Sahary. Przy 40 minutach nawigacji i ładowania z powerbanku tył telefonu miał według termometru na podczerwień 36,4°C. Mój stary 14 Pro w tych samych warunkach dobijał do 40°C i przyciemniał ekran. Ale zimą liczy się coś innego niż temperatura: zasięg w miejscach, gdzie go zwykle nie ma.
Zasięg i nowy modem Apple
Modem C2 to pierwszy rok, w którym Pro nie ma modemu Qualcomma. Byłem sceptyczny, bo pracuję z ludźmi, którzy o modemach mogą mówić godzinami. Sprawdziłem trzy miejsca, w których mój stary telefon zawsze się poddawał.
- Piwnica rodziców w Oleśnicy: 14 Pro pokazywał „Brak usługi”. 18 Pro trzymał jedną kreskę LTE i wysłał zdjęcie słoików z ogórkami, o które prosiła siostra.
- Winda w biurowcu na Krzykach: rozmowa przerwała się raz na pięć przejazdów, wcześniej za każdym razem.
- Tramwaj w godzinach szczytu: hotspot dla laptopa bez zrywania połączenia przez cały przejazd, średnio 48 Mb/s w pobieraniu.

To nie są pomiary laboratoryjne, tylko moje codzienne trasy. Ale dla kogoś, kto pracuje w drodze, zmiana jest odczuwalna. Pora teraz na liczby, które interesują Cię pewnie najbardziej.
Dane techniczne i ceny w Polsce
| iPhone 18 Pro | iPhone 18 Pro Max | |
|---|---|---|
| Ekran | 6,3 cala OLED, do 120 Hz | 6,9 cala OLED, do 120 Hz |
| Jasność w plenerze | do 3000 nitów, Ceramic Shield 2 | |
| Procesor | A20 Pro, komora parowa 3 razy większa niż w 17 Pro | |
| Aparaty | główny 48 MP z przysłoną f/1,48 do f/4, ultraszeroki 48 MP z makro, tele 48 MP 4x | |
| Odtwarzanie wideo (dane Apple) | do 34 godzin | do 43 godzin |
| Ładowanie | do 50% w ok. 15 minut (60 W i więcej), MagSafe i Qi2 do 25 W | |
| Łączność | modem Apple C2, czip N1, Wi-Fi 7, Bluetooth 6, nano-SIM i eSIM | |
| Waga | 211 g | 249 g |
| Kolory | czarny, srebrny, błękit lodowca, burgund | |
| 256 GB / 512 GB | 6 299 zł / 7 299 zł | 6 799 zł / 7 799 zł |
| 1 TB / 2 TB | 9 299 zł / 12 299 zł | 9 799 zł / 12 799 zł |
To ceny katalogowe Apple w Polsce w momencie pisania. W porównaniu z 17 Pro wersja 256 GB podrożała o 500 zł, a 1 TB aż o 1 500 zł. Nieoficjalnie mówi się o drożejących pamięciach. Oficjalnie Apple nic nie tłumaczy, jak zawsze.
Pro Max trzymałem w ręce przez weekend, bo kupił go mój szwagier. Bateria rzeczywiście dłuższa, ale 249 gramów czuć w każdej kieszeni, a w łóżku przy czytaniu po kwadransie bolał mnie nadgarstek. Jeśli nie oglądasz filmów w każdej podróży, 6,3 cala w zupełności wystarczy. A teraz najważniejsze pytanie: kiedy kupić.
Black Week i Święta: przy jakiej cenie kupować
Apple na swojej stronie nie robi promocji. Rabaty pojawiają się w x-komie, Media Expert, RTV Euro AGD, iSpot i w oficjalnych sklepach na Allegro. Black Friday wypada w tym roku w piątek 27 listopada, a polskie sklepy zaczynają Black Week zwykle kilka dni wcześniej. Przy telefonie, który ma dopiero dwa miesiące, rabaty będą raczej skromne.
Jeśli kupujesz telefon na prezent pod choinkę albo na Mikołajki, sprawdź dwie rzeczy. Pierwsza to dystrybucja: na Allegro trafiają się sztuki z importu, a przy problemach z gwarancją łatwiej Ci będzie z polskim paragonem. Druga to zwroty. Apple i duże sieci zwykle wydłużają czas na zwrot zakupów z listopada i grudnia do początku stycznia, ale sprawdź dokładne daty przed płatnością.
I od razu dokup etui z rantem wystającym nad aparatem oraz szkło na ekran. Co roku w styczniu słyszę w biurze tę samą historię o nowym telefonie, który spadł z rąk na sylwestrze.
Dla kogo jest, a dla kogo nie
Alternatywy? Najrozsądniejszy jest 17 Pro, póki sklepy mają go na stanie. Nie ma zmiennej przysłony, ale aparat wciąż jest świetny, a cena spada. Jeśli nie jesteś przywiązany do Apple, od marca noszę w pracy Samsunga i opisałem to w recenzji Galaxy S26 Ultra po siedmiu miesiącach. Ma rysik i lepszy zoom, ale osoby w ruchu fotografuje mniej pewnie niż iPhone.
Jak kupujemy i mierzymy telefony, opisujemy na stronie jak testujemy. Co mamy teraz na biurkach, znajdziesz w trwających testach, a wszystkie recenzje w dziale Recenzje. A jeśli dużo podróżujesz, mój kolega Paweł sprawdził słuchawki Sony WH-1000XM6 w autokarze i samolocie.
Po miesiącu: zostaje czy wraca do sklepu
Zostaje. Nie dla procesora, bo w codziennym użyciu nie czuję różnicy między A20 Pro a czymkolwiek z ostatnich trzech lat. Zostaje dla nocnych zdjęć i dla baterii. Pierwszy raz od dawna wracam do domu po treningu i nie patrzę nerwowo na procent w rogu ekranu.
Cena boli i nie będę udawał, że jest inaczej. 500 zł więcej niż rok temu to sporo, a przysłona z sześcioma listkami to część, której trwałość sprawdzimy dopiero za rok. Dlatego: uchwyt z tłumikiem, porządne etui i limit ładowania do 80%.
A stary 14 Pro? Dostała go moja mama, z nową baterią. Pierwsze, co zrobiła, to zdjęcie krasnala pod swoim blokiem w Oleśnicy. Wyszedł ziemniak w czapce, ale mama jest zachwycona.
Najczęstsze pytania o iPhone'a 18 Pro
Ile kosztuje iPhone 18 Pro w Polsce?
Ceny katalogowe Apple to 6 299 zł za 256 GB, 7 299 zł za 512 GB, 9 299 zł za 1 TB i 12 299 zł za 2 TB. Pro Max jest droższy o 500 zł w każdej wersji. W sklepach takich jak x-kom czy Media Expert ceny w październiku były zbliżone do katalogowych.
Czy warto przesiąść się z iPhone'a 17 Pro na 18 Pro?
Dla większości osób nie. 18 Pro robi lepsze zdjęcia nocą, ma ruchomą przysłonę i nowy modem, ale 17 Pro to wciąż bardzo dobry telefon. Przesiadka ma sens, jeśli masz 14 Pro lub starszy model.
Czy polski iPhone 18 Pro ma fizyczną kartę SIM?
Tak. Wersja sprzedawana w Polsce ma tackę na kartę nano-SIM i obsługuje też eSIM. Modele tylko z eSIM sprzedawane są w Stanach Zjednoczonych.
Jak szybko ładuje się iPhone 18 Pro?
Z ładowarką USB-C o mocy 60 W lub większej do 50% w około 15 minut według Apple. W naszym teście od 0 do 50% zajęło 16 minut. Bezprzewodowo, przez MagSafe lub Qi2, ładuje się z mocą do 25 W. Ładowarki nie ma w pudełku.
