Taras widokowy Sky Tower, prawie dwieście metrów nad Wrocławiem, koniec września. Przyłożyłem telefon do szyby, wybrałem zoom 10x i na ekranie pojawiły się wieże katedry na Ostrowie Tumskim, ponad trzy kilometry dalej. Było widać zegar i gołębia na gzymsie. Chłopiec obok, może dziesięcioletni, zajrzał mi przez ramię i zapytał tatę, czy to jest lornetka.
Jestem programistą, robię aplikacje mobilne. Od marca Galaxy S26 Ultra jest moim telefonem do pracy: testuję na nim nasze aplikacje na Androida, robię notatki na spotkaniach, odbieram połączenia od klientów. Prywatnie noszę iPhone'a, więc od siedmiu miesięcy mam w kieszeniach dwa telefony i mogę je porównywać codziennie.
Siedem miesięcy to dużo dłużej niż typowa recenzja. Wiem już, jak wygląda bateria po ponad dwustu cyklach, czy ekran się rysuje i czy rysik po pół roku wciąż ma sens. I wiem, ile ten telefon naprawdę kosztuje, bo od 1 października Samsung podniósł cenę katalogową.
Samsung Galaxy S26 Ultra 256 GB
Najlepszy zoom i najlepszy ekran na słońce, jakie miałem w telefonie. Do tego rysik, który w pracy oszczędza mi czas. Za cenę katalogową zdecydowanie za drogi.
- Zoom 5x i 10x ostry nawet z Sky Tower
- Ekran czytelny w pełnym słońcu, prawie bez odbić
- Rysik zastępuje notes na każdym spotkaniu
- Po 7 miesiącach kondycja baterii 94%
- Cena katalogowa podniesiona do 6 899 zł
- Teleobiektyw 3x wciąż ma tylko 10 MP
- Brak magnesów do akcesoriów bez etui
- Ludzi w ruchu nocą łapie gorzej niż iPhone
W skrócie: najlepszy Android dla kogoś, kto pracuje na telefonie, dużo pisze i fotografuje z daleka. Przy cenie katalogowej to przesada. Przy cenie poniżej 4 200 zł to jeden z najbardziej kompletnych telefonów, jakie możesz kupić.
Ile kosztuje i dlaczego cena skacze
Galaxy S26 Ultra trafił do sprzedaży w Polsce w marcu. Wersja 256 GB kosztowała 6 499 zł. 1 października Samsung podniósł ceny katalogowe: dziś 256 GB to 6 899 zł, 512 GB to 7 799 zł, a 1 TB aż 9 499 zł, czyli o 800 zł więcej niż wiosną. Oficjalnego wyjaśnienia nie było.
Paradoks polega na tym, że w sklepach ten sam telefon jest dużo tańszy. W Media Expert wersja 256 GB kosztowała w ostatnich tygodniach od około 4 150 do 4 600 zł, w Morele około 4 230 zł, a w krótkich promocjach mniejsze sklepy schodziły nawet do 3 949 zł. Różnica między katalogiem a półką sięga prawie 3 tysięcy złotych.
Dlatego cała ta recenzja ma jeden morał: nie patrz na cenę katalogową. Ale zanim przejdziemy do progów cenowych, opowiem, za co w ogóle płacisz.
Zoom z Sky Tower i z mostu Grunwaldzkiego
Aparatów jest cztery: główny 200 MP z przysłoną f/1,4, ultraszerokokątny 50 MP, teleobiektyw 3x 10 MP i peryskopowy teleobiektyw 5x 50 MP z przysłoną f/2,9. W tym roku jaśniejsze są główny i 5x. Teleobiektyw 3x został taki sam jak w poprzedniku i niestety to widać.
Na tarasie Sky Tower zrobiłem ponad sto zdjęć w ciągu godziny. Przy 5x dachy Starego Miasta były ostre do pojedynczych dachówek. Przy 10x wieże katedry i zegar na ratuszu wciąż były czyste i to jest zakres, w którym Galaxy wygrywa z każdym iPhone'em, jakiego miałem w ręce. Przy 30x Hala Stulecia, kilka kilometrów dalej, była rozpoznawalna, ale detale zlewały się w akwarelę.
Zoom 100x to zabawka. Sfotografowałem nim człowieka na balkonie bloku na Szczepinie i wiem tylko, że był to człowiek i że miał balkon. Bawi przez pięć minut, potem o nim zapominasz.
Wieczorem sprawdziłem go w innym miejscu. Pod Halą Stulecia do końca sezonu działa multimedialna fontanna z pokazami świateł i tam przychodzą ludzie z telefonami jak na koncert.

Strumienie wody i fioletowe światła wyszły świetnie, bez przepalonych plam. Słabiej było z ludźmi w ruchu. Kiedy dzieci biegały wokół basenu, część zdjęć była poruszona. iPhone 18 Pro, którego noszę prywatnie, robił w tych samych warunkach zdjęcie szybciej i częściej trafiał z ostrością. Jeśli fotografujesz głównie dzieci i psy wieczorem, to ważna różnica.
Rysik w pracy programisty
Przed tym telefonem myślałem, że rysik to gadżet dla architektów i ludzi, którzy lubią rysować. Myliłem się. Po siedmiu miesiącach S Pen zastąpił mi notes, długopis, który zawsze ginie w biurze, i połowę karteczek przyklejonych do monitora.
- Notatki na stand-upach: wyciągam rysik i piszę na zgaszonym ekranie, bez odblokowywania telefonu. Odręczne notatki zamieniają się w tekst po polsku, nawet moje bazgroły z ogonkami.
- Zgłoszenia błędów: robię zrzut ekranu z naszej aplikacji, zakreślam rysikiem źle ułożony przycisk i wysyłam prosto do zespołu. Przez siedem miesięcy zgłosiłem tak ponad 300 błędów i projektantka przestała dzwonić z pytaniem „który przycisk?”.
- Podpisy: umowy i protokoły odbioru podpisuję w PDF na telefonie, bez drukowania.

Czego brakuje: rysik nie ma Bluetooth, tak jak w S25 Ultra. Nie zrobisz nim zdjęcia zdalnie ani nie przełączysz slajdu w prezentacji. Raz w kwartale robię prezentację dla klienta i wtedy brakuje mi tego bardzo.
I rysik ginie. Moja siostrzenica Zosia, sześć lat, wyciągnęła go w niedzielę u rodziców, żeby „narysować kotka na zdjęciu wujka”. Znaleźliśmy go po dwóch godzinach w doniczce z fikusem. Od tamtej pory mam włączone powiadomienie, które piszczy, kiedy oddalam się od telefonu bez rysika w środku.
Ekran na słońcu i ekran prywatności
Ekran AMOLED 6,9 cala ma szczytową jasność 2 600 nitów, a szkło Gorilla Armor 2 ma powłokę przeciwodblaskową, która naprawdę działa. W lipcu, w południe na Wyspie Słodowej, czytałem na nim maile od klienta bez osłaniania ekranu dłonią. iPhone w tym samym miejscu pokazywał mi głównie moją twarz i drzewa za mną.
Nowość tego roku to ekran prywatności. Część pikseli świeci tylko na wprost, więc osoba obok widzi ciemny prostokąt. W tramwaju w godzinach szczytu i w kolejce na targu to wygoda, której szybko się nie oddaje. Ustawiłem go tylko dla aplikacji bankowej, menedżera haseł i firmowego komunikatora.

„Panie, to panu się ten telefon zepsuł. Ekran czarny jak węgiel.” Starszy pan w kolejce po jabłka w Hali Targowej, kiedy otworzyłem aplikację banku
Minus jest jeden: przy włączonej ochronie ekran traci mniej więcej połowę jasności. W słońcu robi się trudny do czytania. Dlatego warto ustawić ją na wybrane aplikacje, a nie na stałe. Zostawmy ekran i przejdźmy do tego, co po siedmiu miesiącach interesuje mnie najbardziej.
Bateria po siedmiu miesiącach
Samsung został przy 5 000 mAh, tej samej pojemności od lat, choć inni producenci montują już większe baterie. Nowy Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy jest za to oszczędniejszy i w ciągu dnia to czuć. Mój dzień: z ładowarki o 6:50, testowe buildy, Slack, nawigacja na rowerze, hotspot dla laptopa w tramwaju.
| Co mierzyłem | Wynik |
|---|---|
| Bateria o 23:00, średnia z marca i kwietnia | 31% |
| Bateria o 23:00, średnia z września | 27% |
| Najgorszy dzień (konferencja, hotspot, dużo wideo) | 7% o 22:10 |
| Od 0 do 50% z ładowarką 60 W | 18 minut |
| Kondycja baterii po 7 miesiącach | 94%, około 230 cykli |
| Tył po 20 minutach wideo 4K w słońcu | 41,8°C |
Spadek z 31 do 27% w ciągu pół roku jest normalny i nie przeszkadza w codziennym używaniu. Ładowarki nie ma w pudełku. Jeśli nie masz 45 albo 60 W, które obsługują szybkie ładowanie Samsunga, dolicz od 100 do 150 zł. Bezprzewodowo ładuje się z mocą do 25 W w standardzie Qi2, ale magnesów w telefonie nie ma. Do uchwytu magnetycznego na rower potrzebujesz etui z pierścieniem.
Telefon jako komputer: monitor w biurze i w domu
Jedna funkcja, o której mało kto pamięta przy zakupie, okazała się dla mnie bardzo praktyczna. Galaxy S26 Ultra po podłączeniu kablem USB-C do monitora uruchamia tryb pulpitu: okna, pasek zadań, mysz i klawiatura z Bluetooth. Nie zastąpi laptopa do programowania, ale w kilku sytuacjach zastąpił mi go całkowicie.
W dzień, w którym laptop został w biurze, a klient zadzwonił w sobotę z pilnym pytaniem, podłączyłem telefon do monitora w domu na Jagodnie. Otworzyłem dokumentację, komunikator i panel z logami aplikacji obok siebie, odpowiedziałem w dwadzieścia minut i wróciłem do weekendu. Telefon w tym czasie się ładował, bo monitor z zasilaniem przez USB-C go zasilał.
- Co działa dobrze: przeglądarka, poczta, dokumenty, komunikatory, wideorozmowy z kamerą telefonu postawionego obok monitora.
- Co działa średnio: aplikacje, które nie są przygotowane na duże okna, rozciągają się dziwnie albo otwierają w wąskim pasku.
- Czego nie rób: nie zostawiaj telefonu na długie godziny pod monitorem w słońcu. Po godzinie pracy w lipcu tył miał prawie 40 stopni i telefon sam przyciemnił ekran.
W pracy używam tego trybu raz, dwa razy w tygodniu, kiedy chcę pokazać klientowi naszą aplikację na dużym ekranie w sali konferencyjnej. Wystarczy jeden kabel, bez instalowania czegokolwiek na firmowym komputerze. Kolega z zespołu nazywa to „prezentacją z kieszeni” i od pół roku robi tak samo na swoim Samsungu.
Co się psuje po siedmiu miesiącach
Rama jest w tym roku aluminiowa, a nie tytanowa, jak w S25 Ultra. Nie czuć, żeby był przez to mniej solidny. Mój spadł raz z wysokości pasa na kostkę brukową przy Rynku, w etui, i nie ma ani jednej rysy. Z tyłu jest szkło, więc etui nie jest opcjonalne.
Jedyne miejsce, które wymaga uwagi, to gniazdo rysika. Wpada tam kurz z kieszeni, okruchy i piasek. Raz na miesiąc wydmuchuję je i przecieram rysik ściereczką. Nigdy nie czyść gniazda ani portu USB-C wykałaczką czy szpilką. Mój znajomy serwisant mówi, że połowa uszkodzonych portów, jakie widzi, to właśnie efekt wykałaczek.
I jeszcze szkło ochronne. Wiele osób nakleja tanią szybkę za 20 zł na ekran z powłoką przeciwodblaskową i tym samym odbiera sobie jego największą zaletę. Jeśli chcesz ochrony, wybierz matową folię albo szkło z powłoką antyrefleksyjną. Siedem lat aktualizacji obiecanych przez Samsunga oznacza, że ten telefon może Ci długo służyć, jeśli o niego zadbasz.
Dane techniczne i ceny w Polsce
| Cecha | Galaxy S26 Ultra |
|---|---|
| Ekran | 6,9 cala AMOLED, 1 do 120 Hz, do 2 600 nitów, ekran prywatności |
| Procesor | Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy, 12 GB RAM (16 GB w wersji 1 TB) |
| Aparaty | 200 MP f/1,4, ultraszeroki 50 MP, tele 3x 10 MP, tele 5x 50 MP f/2,9 |
| Bateria i ładowanie | 5 000 mAh, 60 W przewodowo, 25 W bezprzewodowo (Qi2) |
| Waga i grubość | 214 g, 7,9 mm |
| Obudowa | aluminium, IP68 |
| Aktualizacje | 7 lat Androida i poprawek bezpieczeństwa |
| Cena katalogowa 256 / 512 GB / 1 TB do 30 września | 6 499 / 7 399 / 8 699 zł |
| Cena katalogowa od 1 października | 6 899 / 7 799 / 9 499 zł |
| Cena w sklepach, 256 GB | ok. 4 200 do 4 600 zł, w promocjach mniej |
6,9 cala i 214 gramów to dużo. W kieszeni dżinsów na rowerze czuję go cały czas, a przy dłuższym pisaniu jedną ręką kciuk nie sięga do lewego górnego rogu. Jeśli masz małe dłonie, potrzymaj go w sklepie, zanim kupisz.
Black Week i Święta: przy jakiej cenie kupować
Samsungi Ultra szybko tanieją w sklepach i to dobra wiadomość dla Ciebie. Pierwszy duży spadek ceny przyszedł latem, drugi spodziewam się w Black Week. Black Friday wypada 27 listopada, a x-kom, Media Expert, RTV Euro AGD i Morele zaczynają promocje zwykle kilka dni wcześniej. Telefon ma wtedy osiem miesięcy i daleko mu do premiery następcy.
Jeśli kupujesz pod choinkę, zwróć uwagę na dystrybucję. W ofertach często pojawia się „wersja europejska”. Taki telefon działa w Polsce normalnie, ale przy gwarancji lepiej mieć polski paragon od dużego sklepu. Dokup też etui z pierścieniem magnetycznym i ładowarkę 45 lub 60 W. Bez nich telefon ładuje się wolno i nie przyczepi się do żadnego uchwytu.
A jeśli chcesz sprawdzić zoom na święta, we Wrocławiu w drugiej połowie listopada rusza Jarmark Bożonarodzeniowy na Rynku. Obiecuję dopisać do tej recenzji nocne zdjęcia z jarmarku, kiedy tylko zapalą się światła.
Dla kogo jest, a dla kogo nie
Jeśli rysik nie jest Ci potrzebny, Galaxy S26 i S26+ kosztują wyraźnie mniej. Tyle że nie mają ani S Pen, ani ekranu prywatności, czyli właśnie tego, co czyni Ultra wyjątkowym. Jeśli jesteś w świecie Apple, przeczytaj moją recenzję iPhone'a 18 Pro po miesiącu we Wrocławiu. Ma słabszy zoom, za to pewniej fotografuje ludzi w ruchu.
Jak kupujemy i mierzymy telefony, opisujemy na stronie jak testujemy. Co testujemy w tej chwili, znajdziesz w trwających testach, a pozostałe recenzje w dziale Recenzje.
Po siedmiu miesiącach: zostaje?
Jako telefon do pracy zostaje i nie zamierzam go zmieniać. Rysik oszczędza mi czas każdego dnia, ekran czytam wszędzie, a zoom sprawił, że zacząłem fotografować Wrocław z miejsc, z których wcześniej nawet nie próbowałem.
Przy cenie katalogowej nie poleciłbym go nikomu. Przy cenie poniżej 4 200 zł polecam go każdemu, kto pracuje na telefonie. Różnica w tym roku jest tak duża, że jedyna zła decyzja to kupić go w salonie operatora za pełną kwotę.
Zosia, moja siostrzenica, przy ostatniej wizycie sama wyciągnęła rysik, narysowała kotka na zdjęciu babci i odłożyła go na miejsce. Bez przypominania. Mam wrażenie, że ten telefon wychował nas oboje.
Najczęstsze pytania o Galaxy S26 Ultra
Ile kosztuje Galaxy S26 Ultra w Polsce?
Od 1 października 2026 cena katalogowa wersji 256 GB to 6 899 zł, wcześniej 6 499 zł. W sklepach takich jak Media Expert czy Morele wersja 256 GB kosztowała w ostatnich tygodniach od około 4 150 do 4 600 zł, a w krótkich promocjach nawet poniżej 4 000 zł.
Czy rysik S Pen w Galaxy S26 Ultra ma Bluetooth?
Nie. Tak jak w S25 Ultra, S Pen nie ma Bluetooth, więc nie działa jako pilot do zdjęć ani do prezentacji. Służy do pisania, rysowania, zaznaczania i tłumaczenia przy ekranie i nigdy nie trzeba go ładować.
Jak działa ekran prywatności w Galaxy S26 Ultra?
Część pikseli świeci tylko na wprost, więc osoba patrząca z boku widzi ciemny ekran. Możesz go włączyć na stałe, tylko w wybranych aplikacjach, przy powiadomieniach albo przy wpisywaniu PIN-u. Przy włączonej ochronie ekran jest wyraźnie ciemniejszy.
Czy warto przesiąść się z S25 Ultra na S26 Ultra?
Dla większości osób nie. Aparaty są bardzo podobne, a bateria ma tę samą pojemność. Przesiadka ma sens, jeśli naprawdę potrzebujesz ekranu prywatności albo możesz dobrze sprzedać stary telefon.
