Lotnisko w Modlinie, czerwiec, lot do Lizbony opóźniony o cztery godziny. Grupa czterdziestu dwóch osób z Siedlec patrzy na mnie, jakbym osobiście zepsuł samolot. Po pierwszej godzinie pytań wszystko było już powiedziane, więc usiadłem na podłodze przy bramce, oparłem się o walizkę i przeczytałem sto czterdzieści stron kryminału. Telefon miał wtedy 11 procent baterii i musiał wystarczyć do hotelu.
Jestem pilotem wycieczek. W autokarach, na lotniskach i w hotelach spędzam więcej czasu niż w mieszkaniu na Pradze. Przez lata woziłem w plecaku dwie, trzy papierowe książki i zawsze kończyły mi się w połowie wyjazdu. Albo kończył mi się kręgosłup, zależnie od tego, co pierwsze.
Kindle Paperwhite dwunastej generacji, czyli model z 2024 roku, mam od stycznia. Przez dziewięć miesięcy przeczytałem na nim 37 książek, zabrałem go na jedenaście wyjazdów i do dwóch hotelowych wanien. A 1 października Amazon zapowiedział nowego Paperwhite'a, który w Polsce trafi do klientów 11 listopada. Dlatego ta recenzja odpowiada na dwa pytania: czy to dobry czytnik i czy warto go kupić właśnie teraz.
Amazon Kindle Paperwhite (2024), 16 GB
Ekran 7 cali, ciepłe światło, wodoodporność IPX8, ładowanie USB-C. Najlepszy towarzysz podróży, jakiego miałem, ale polskie e-booki trzeba do niego wysyłać samemu, a menu po polsku nie ma.
- Ekran czytelny w pełnym słońcu nad Adriatykiem
- 6 tygodni i 3 dni na jednym ładowaniu przy zwykłym czytaniu
- Przeżył wannę, basen i ulewę na Krupówkach
- Ciepłe światło nie budzi osoby obok
- Menu tylko w obcych językach, bez polskiego
- Legimi i Empik Go nie działają tak, jak na telefonie
- Bez etui śliski i łatwo się rysuje z tyłu
- Za chwilę tańszy, bo wchodzi następca
W skrócie: jeśli dużo podróżujesz albo czytasz wieczorami obok śpiącej osoby, Paperwhite to świetny wybór. Model 2024 kupuj tylko w dobrej cenie, poniżej 749 zł, bo nowy kosztuje niewiele więcej.
Co to za czytnik i co zmienia nowy model
Paperwhite z 2024 roku ma 7-calowy ekran E Ink o rozdzielczości 300 ppi, płaski front bez ramki wystającej nad ekran, regulowane ciepłe światło i wodoodporność IPX8. Amazon podaje, że wytrzymuje godzinę pod słodką wodą na głębokości dwóch metrów. Ma 16 GB pamięci, co wystarcza na tysiące książek, waży 211 gramów i ma 7,8 milimetra grubości. Ładuje się kablem USB-C.
Nowy Paperwhite, zapowiedziany 1 października 2026, jest na Amazon.pl w przedsprzedaży za 999,99 zł, z datą premiery 11 listopada. Według Amazona jest cieńszy, lżejszy, waży 204 gramy, ma ekran o wyższym kontraście i nowe kolory. Bateria, ekran 7 cali i wodoodporność zostają na podobnym poziomie. Wersja Signature z aluminiowym tyłem, 32 GB i automatyczną regulacją światła kosztuje 1 139,99 zł.
Siedem gramów różnicy w podróży nie poczuję. Różnica w cenie, kiedy stary model zacznie tanieć, będzie odczuwalna od razu. Ale najpierw sprawdźmy, jak ten starszy spisuje się w praktyce, bo nic się w nim nie zmieni tylko dlatego, że ma młodszego brata.
Ekran: słońce, autokar i ciemna sypialnia
W sierpniu w Makarskiej czytałem na leżaku przy basenie w pełnym słońcu, w południe. Ekran wyglądał jak kartka papieru, bez odbić i bez mrużenia oczu. Telefon w tym samym miejscu pokazywał głównie moją twarz i parasol.
W autokarze nocą działa to odwrotnie. Światło ustawiam na najniższy poziom, ciepłe na maksimum i ekran świeci pomarańczowo, ledwo widocznie. Pasażerowie obok śpią, a mnie nie bolą oczy po dwóch godzinach. W hotelowych pokojach, w których lampka nocna to żarówka z sufitu i wyłącznik przy drzwiach, to rozwiązanie bezcenne.
Najważniejszy test odbył się w domu. Agnieszka, z którą mieszkam, śpi przy najmniejszym świetle. Przez lata czytałem przy lampce albo na telefonie i przez lata słyszałem „zgaś to wreszcie”. Przy Kindlu z ciepłym światłem na najniższym poziomie przez dziewięć miesięcy usłyszałem to dwa razy, w tym raz dlatego, że śmiałem się na głos z książki.
„Nie przeszkadza mi światło. Przeszkadza mi, jak przewracasz strony z westchnieniem.” Agnieszka, w marcu, o drugiej w nocy
Przewracanie stron jest szybkie, bez czekania. Pokolorowane mignięcie ekranu, które w starszych czytnikach co kilka stron psuło nastrój, jest prawie niewidoczne. A skoro już o nocy mowa, sprawdźmy, ile ten ekran wytrzymuje na baterii.
Bateria: ile naprawdę między ładowaniami
Amazon obiecuje do 12 tygodni, ale przy pół godzinie czytania dziennie, wyłączonym Wi-Fi i jasności na poziomie 13. Ja czytam więcej i nie zawsze pamiętam o Wi-Fi, więc zapisywałem procenty w notesie przy każdym ładowaniu.
| Jak czytałem | Na jednym ładowaniu |
|---|---|
| Dom, około 45 minut dziennie, Wi-Fi wyłączone, jasność 10 do 14 | 6 tygodni i 3 dni |
| Wyjazdy, 2 do 3 godzin dziennie, Wi-Fi włączone | 17 dni |
| Lot do Lizbony i z powrotem, 9 godzin czytania w 4 dni | zużył 21% |
| Ładowanie od 5% do 100%, ładowarka telefonu 20 W | 2 h 10 min |
W praktyce oznacza to, że na wyjazd do 10 dni nie biorę ładowarki do Kindla. Kabel USB-C jest ten sam co do telefonu i słuchawek, więc i tak zawsze mam go w plecaku. Przez dziewięć miesięcy czytnik ani razu nie rozładował mi się w trasie, czego nie mogę powiedzieć o żadnym telefonie, jaki miałem.

Woda, piasek i plecak pilota
Wodoodporność sprawdziłem bez planowania. W lipcu na Krupówkach złapała nas ulewa i Kindle przez dwadzieścia minut moczył się w bocznej kieszeni plecaka. W Makarskiej spadł mi do basenu, kiedy grupa wołała mnie z recepcji. W hotelowej wannie w Zakopanem czytałem dwa razy, raz go upuściłem. Działa do dziś, bez żadnej zmiany.
Po kąpieli w morzu albo w basenie z chlorem opłucz go słodką wodą i wytrzyj, bo sól i chlor zostawiają na ekranie zacieki. Po wyjęciu z wody ekran przez chwilę może reagować na krople jak na dotyk i przewracać strony sam, więc najpierw go wytrzyj, potem czytaj dalej.
Słabszy punkt to tył. Gumowana obudowa bez etui po trzech tygodniach w plecaku miała drobne rysy od kluczy, a w dłoni jest dość śliska. Kupiłem proste etui z klapką za kilkadziesiąt złotych i od tamtej pory czytnik wygląda jak nowy. A teraz sprawa, która w Polsce jest ważniejsza niż wszystkie centymetry i gramy.
Polskie e-booki na Kindlu: co działa, a co nie
W sklepie Kindle polskich tytułów jest niewiele. Większość polskich e-booków kupuję w polskich księgarniach internetowych, takich jak Woblink, Ebookpoint czy Publio. Sprzedają je zwykle w formatach EPUB i MOBI, z cyfrowym znakiem wodnym zamiast blokady, więc możesz je przesłać na Kindle'a.
- Wyślij do Kindle'a: pobierasz plik EPUB i przesyłasz go aplikacją Amazona, przez przeglądarkę albo mailem na adres przypisany do czytnika. U mnie książka pojawia się w czytniku po mniej więcej minucie. Polskie znaki wyglądają poprawnie, czasem brakuje tylko okładki w bibliotece.
- Legimi: abonament działa na Kindle'u tylko przez obejście, z synchronizacją przez komputer albo telefon z Androidem i kablem. Nie wszystkie tytuły są dostępne, a część tańszych abonamentów w ogóle nie obejmuje Kindle'a. Sprawdź warunki swojego planu przed zakupem.
- Empik Go: na Kindle'u nie zadziała. Jeśli czytasz głównie z tego abonamentu, czytnik Amazona nie jest dla Ciebie.
- Menu po polsku: nie ma. Ja mam menu po angielsku i po tygodniu przestałem to zauważać. Dla moich rodziców to byłaby bariera nie do przejścia.

Jeśli to wszystko brzmi jak za dużo zachodu, nie jesteś sam. Właśnie dlatego w Polsce tak popularne są czytniki PocketBook. Ale o alternatywach za chwilę, bo najpierw muszę opowiedzieć o panu Edwardzie.
Pan Edward i duża czcionka
Pan Edward ma 74 lata, jest emerytowanym polonistą z Siedlec i jeździ ze mną na wycieczki od trzech lat. Zawsze z papierową książką i zawsze z tą samą opinią o czytnikach: „To nie są książki, panie Pawle, to są ekrany”. W czerwcu był w grupie, która utknęła ze mną w Modlinie. W trzeciej godzinie opóźnienia, z nudów, poprosił mnie o mojego Kindle'a.
Pierwsze, co zrobiłem, to powiększyłem mu czcionkę o kilka stopni i pogrubiłem ją. Pan Edward czyta w okularach do bliży, a przy bramce światło jest marne. Po dziesięciu minutach przestał narzekać. Po godzinie zapytał, czy da się tam „mieć Prusa”. Kiedy wywołali nasz lot, czytał „Lalkę” i nie chciał oddać.

Klasyka polskiej literatury, której prawa autorskie wygasły, jest legalnie i za darmo dostępna w polskich bibliotekach cyfrowych. Pan Edward dostał ode mnie „Lalkę” w EPUB i do końca wyjazdu czytał tylko na Kindle'u. Po powrocie kupił sobie własny czytnik. Menu ustawiła mu wnuczka i przykleiła na tył karteczkę z trzema angielskimi słowami, których potrzebuje.
Ustawienia, które zmieniłem pierwszego wieczoru
Kindle z pudełka czyta się dobrze, ale po kilku zmianach czyta się dużo lepiej. Te ustawienia polecam każdemu, kto pyta mnie w autokarze, „jak pan to sobie ustawił”.
- Ciepłe światło według harmonogramu: ustawiłem, żeby od zachodu słońca ekran sam robił się pomarańczowy. Nie muszę o tym pamiętać w hotelu w innej strefie czasowej.
- Pogrubiona czcionka: o jeden, dwa stopnie. Litery są wyraźniejsze w słabym świetle autokaru, a oczy męczą się wolniej.
- Tryb ciemny w nocy: białe litery na czarnym tle przy najniższej jasności to najdyskretniejsze światło, jakie znam. Agnieszka potwierdza.
- Kod blokady: czytnik zostawiony w hotelowym lobby albo w kieszeni fotela w samolocie to łatwy łup. Z kodem nikt nie kupi na Twoim koncie książek jednym kliknięciem.
- Tryb samolotowy na cały wyjazd: włączam Wi-Fi tylko na minutę, żeby pobrać nowe książki. Bateria odwdzięcza się tygodniami.
Raz zostawiłem Kindle'a w kieszeni fotela w autokarze w Wiedniu. Kierowca Mirek znalazł go przy sprzątaniu i oddał mi następnego ranka z komentarzem, że „i tak nie umiał tego odblokować”. Kod blokady zadziałał.
Kindle Paperwhite kontra alternatywy
| Kindle Paperwhite (2024) | Kindle Paperwhite (2026) | PocketBook Verse Pro Color | |
|---|---|---|---|
| Cena w momencie pisania | ok. 860 do 970 zł | 999,99 zł, premiera 11 listopada | ok. 660 zł na Amazon.pl |
| Ekran | 7 cali, czarno-biały | 7 cali, czarno-biały, wyższy kontrast | 6 cali, kolorowy |
| Menu po polsku | nie | nie | tak |
| Pliki EPUB | przez Wyślij do Kindle'a | przez Wyślij do Kindle'a | bezpośrednio |
| Waga | 211 g | 204 g | mniejszy i lżejszy |
PocketBook to w Polsce bardzo popularny wybór i rozumiem dlaczego. Pełne menu po polsku, pliki EPUB otwierasz prosto z księgarni, bez przesyłania. Jeśli kupujesz czytnik dla rodziców, którzy nie lubią angielskich komunikatów, rozważ go poważnie. Ja zostaję przy Kindle'u, bo ma większy ekran, a w podróży ten ekran i bateria są dla mnie ważniejsze niż menu.
Nowy Paperwhite 2026 jest dla kogoś, kto kupuje teraz i nie chce czekać na promocje starego modelu. Z tego, co zapowiada Amazon, różnice są ewolucyjne: cieńszy, lżejszy, z lepszym kontrastem. Jeśli masz Paperwhite'a z 2021 roku albo nowszego, nie ma powodu się przesiadać.
Black Week i Święta: kupić teraz czy czekać
Czytniki Amazona tanieją w Polsce co roku w ostatnim tygodniu listopada, a Black Friday wypada tym razem 27 listopada. W tym roku dochodzi premiera następcy 11 listopada, więc spodziewam się, że model 2024 będzie wyprzedawany jeszcze mocniej niż zwykle. Jeśli nie potrzebujesz czytnika na jutro, poczekaj te kilka tygodni.
Na prezent pod choinkę Kindle sprawdza się świetnie dla kogoś, kto dużo podróżuje, dojeżdża pociągiem albo czyta wieczorami obok śpiącego partnera. Dla rodziców ustaw menu i dużą czcionkę, zanim zapakujesz, i wgraj kilka książek na start. Z klasyki polskiej literatury z bibliotek cyfrowych możesz to zrobić za darmo.
Dla kogo jest, a dla kogo nie
Jeśli w podróży zależy Ci na ciszy, przeczytaj moją recenzję słuchawek Sony WH-1000XM6 po 200 godzinach w trasie. Kindle i dobre słuchawki to u mnie zestaw, bez którego nie wychodzę z domu. A jeśli po podróży marzysz tylko o dobrym łóżku, opisałem 40 nocy na materacu Hilding Dance. Jak testujemy sprzęt w trasie, wyjaśniamy na stronie jak testujemy, pozostałe recenzje są w dziale recenzji, a to, co właśnie jedzie z nami, w trwających testach.
Mój werdykt po dziewięciu miesiącach
Kindle Paperwhite z 2024 roku to najlepsza rzecz, jaką dołożyłem do plecaka pilota od lat. Ekran czyta się jak papier w słońcu i w ciemnym autokarze, bateria wytrzymuje dłużej niż moje wyjazdy, a woda nie robi na nim wrażenia. Przez dziewięć miesięcy nie zawiódł mnie ani razu.
Słabe punkty są polskie: brak menu w naszym języku i kłopotliwe abonamenty. Jeśli kupujesz e-booki w księgarniach, przesyłanie ich zajmuje minutę i po tygodniu wchodzi w nawyk. Jeśli żyjesz z abonamentu, wybierz PocketBooka.
Pan Edward przysłał mi w zeszłym tygodniu SMS: „Skończyłem Prusa, zaczynam Orzeszkową, czcionka 7. Proszę nie mówić żonie, ile to kosztowało”. Nie powiem. Ale Agnieszka chyba coś podejrzewa, bo od wczoraj czyta na moim.
Najczęstsze pytania o Kindle Paperwhite
Czy Kindle Paperwhite ma menu po polsku?
Nie. Menu jest dostępne w kilku językach, w tym po angielsku i niemiecku, ale nie po polsku. Książki po polsku wyświetla poprawnie, z polskimi znakami. Jeśli menu po polsku jest dla Ciebie ważne, rozważ czytnik PocketBook.
Jak wgrać polskie e-booki na Kindle'a?
Kup e-booka w formacie EPUB w polskiej księgarni internetowej, na przykład w Woblinku albo Ebookpoint, i prześlij go funkcją Wyślij do Kindle'a: przez aplikację Amazona, przeglądarkę albo mailem na adres czytnika. W naszym teście książka pojawiała się w czytniku po około minucie.
Czy Legimi i Empik Go działają na Kindle'u?
Empik Go nie działa. Legimi da się używać tylko przez obejście, synchronizując czytnik przez komputer albo telefon z Androidem, nie wszystkie tytuły są dostępne, a część planów abonamentowych nie obejmuje Kindle'a. Przed zakupem sprawdź warunki swojego abonamentu.
Kindle Paperwhite 2024 czy nowy model 2026?
Nowy model w przedsprzedaży kosztuje 999,99 zł i trafi do klientów 11 listopada. Jest cieńszy, lżejszy i ma ekran o wyższym kontraście. Model 2024 warto kupić, jeśli w Black Week spadnie poniżej 749 zł. Przy cenie powyżej 850 zł lepiej dopłacić do nowego.
