412 złotych. Tyle wyniósł nasz rachunek za prąd za zeszły listopad, prawie dwa razy więcej niż zwykle. Iwona, moja żona, położyła go na stole obok kawy i nic nie powiedziała, co u niej jest gorsze niż krzyk. Winowajcę znaliśmy oboje: stary grzejnik olejowy po teściu, który chodził w garażu od rana do wieczora, kiedy ostrzyłem i serwisowałem sprzęt na sezon.
Prowadzę małą firmę, która zakłada i pielęgnuje ogrody na Oruni i w okolicach Gdańska. Zimą mój warsztat to nieocieplony garaż z blaszaną bramą, a moje biuro to drewniany domek na działce. Do tego mieszkanie w bloku, gdzie spółdzielnia włącza kaloryfery, kiedy uzna za stosowne, a nie wtedy, kiedy marznie moja piętnastoletnia córka.
W tym roku zrobiłem test, zanim przyjdzie kolejny rachunek. Przez trzy tygodnie października porównałem dwa najczęściej kupowane typy grzejników: olejowy De'Longhi Dragon 4 TRD40820 i termowentylator Xiaomi Fan Heater. Między gniazdkiem a każdym z nich wpiąłem watomierz za 39 zł. Liczby poniżej to moje pomiary, a nie dane z pudełka.
Dwa grzejniki, ta sama moc, inna fizyka
Grzejnik elektryczny zamienia prąd w ciepło praktycznie w stu procentach. To dotyczy olejowego, wentylatorowego, konwektora i każdej grzałki. Reklamy, że jakiś model „zużywa o połowę mniej prądu przy tym samym cieple”, można włożyć między bajki. Różnica jest w tym, jak i jak szybko ciepło trafia do Ciebie.
Grzejnik olejowy podgrzewa olej zamknięty w żeberkach, a żeberka oddają ciepło do powietrza powoli, głównie przez promieniowanie i naturalny ruch powietrza. Rozgrzewa się długo, ale też długo stygnie po wyłączeniu. Termowentylator przepuszcza powietrze przez rozgrzany element ceramiczny i dmucha nim przed siebie. Ciepło czujesz po kilkunastu sekundach, ale kiedy go wyłączysz, kończy się prawie od razu.
| De'Longhi Dragon 4 TRD40820 | Xiaomi Fan Heater (BHR8228EU) | |
|---|---|---|
| Typ | grzejnik olejowy, 8 żeberek | termowentylator z grzałką ceramiczną PTC |
| Moc | 3 poziomy, od 900 do 2000 W | 2 poziomy, 1200 i 2000 W |
| Termostat | pokrętło, tryb przeciwmrozowy | pokrętło, automatyczne wyłączanie i włączanie |
| Zabezpieczenia | termostat bezpieczeństwa | przed przegrzaniem i przewróceniem, materiały trudnopalne |
| Inne | kółka, schowek na przewód | oscylacja 70°, na podłogę albo biurko |
| Wymiary i waga | 44 x 16 x 65 cm, około 14 kg | 17,6 cm średnicy, 41,7 cm wysokości, 2,3 kg |
| Cena w październiku | około 549-649 zł | około 259-263 zł |
Dragon 4 to klasyk, który De'Longhi sprzedaje od lat, ze specjalnie wyprofilowanymi żeberkami, które działają jak komin i przyspieszają obieg powietrza. Xiaomi to smukła biała wieża, która wygląda bardziej jak głośnik niż grzejnik. Pierwsze starcie odbyło się tam, gdzie najczęściej marznę zimą przy papierach.
Domek na działce: 12 metrów i mnóstwo szpar
Mój domek na działce na Oruni ma 12 metrów kwadratowych, ściany z sosnowych desek, jedno okno i drzwi, pod którymi zmieści się mysz z plecakiem. Robię tam wyceny, rysuję projekty i piję kawę z klientami, zanim pokażę im ich przyszły ogród. W październikowe poranki w środku było od 7 do 10 stopni. Każdy grzejnik testowałem trzy razy, na pełnej mocy, z termometrem na stole na wysokości siedzącej osoby.

| Domek 12 m², start od 9°C, średnia z 3 prób | Dragon 4 (olejowy) | Xiaomi (termowentylator) |
|---|---|---|
| Czas do 18°C przy stole | 68 minut | 26 minut |
| Prąd zużyty do 18°C | 2,27 kWh | 0,87 kWh |
| Koszt do 18°C przy 1,30 zł/kWh | 2,95 zł | 1,13 zł |
| Utrzymanie 18-19°C przez kolejne 3 godziny | 3,9 kWh | 4,2 kWh |
| Temperatura 30 minut po wyłączeniu | 15°C | 12°C |
Wynik jest jasny. W nieszczelnym domku, w którym siedzę dwie, trzy godziny, termowentylator dał mi ciepło przy stole w niecałe pół godziny i za ułamek ceny. Olejak przez pierwszą godzinę grzał głównie sam siebie i deski wokół. Dopiero przy dłuższym siedzeniu różnica się wyrównywała, a po wyłączeniu olejak oddawał ciepło jeszcze przez kwadrans.
Liczyłem po 1,30 zł za kilowatogodzinę, bo tyle mniej więcej wychodzi mi u Energi w taryfie G11 ze wszystkimi opłatami zależnymi od zużycia. U Ciebie może to być od 1,10 do 1,35 zł, zależnie od sprzedawcy i dystrybutora. Pełna godzina pracy dowolnego grzejnika 2000 W to więc około 2,20-2,70 zł. Teraz miejsce, gdzie zeszłoroczny rachunek się urodził.
Nieocieplony garaż: tu olejak przegrywa z kretesem
Garaż ma 18 metrów, ściany z pustaków bez ocieplenia i blaszaną bramę, którą zwykle trzymam do połowy otwartą, bo wjeżdżam i wyjeżdżam taczkami. Na zewnątrz było od 3 do 8 stopni, wilgotność ponad 85 procent, typowy gdański październik. Ostrzę tam noże kosiarek, wymieniam żyłki w podkaszarkach i smaruję nożyce do żywopłotu.
Stary olejak po teściu, prawie taki sam jak Dragon, chodził tam zeszłej zimy całymi dniami. Teraz zmierzyłem, ile to dawało. Przez dwie godziny na pełnej mocy temperatura przy stole warsztatowym wzrosła z 5 do 8 stopni. Zużył 4 kWh, czyli ponad 5 zł, żebym nadal pracował w czapce. Przy otwartej bramie ciepłe powietrze z żeberek po prostu wychodziło na podwórko.
Termowentylator ustawiłem na skrzynce przy nogach, skierowany na mnie, na 1200 W. Powietrze w garażu nadal było zimne, ale w promieniu metra przy stole miałem 14-15 stopni, a co ważniejsze, czułem ciepło na rękach i nogach. Przez dwie godziny zużył 2,1 kWh, bo termostat wyłączał go co jakiś czas. W nieocieplonym garażu nie ogrzewasz pomieszczenia, tylko siebie. I do tego termowentylator jest stworzony.
„Czyli przez całą zimę grzałeś podwórko? Za moje pieniądze?” Żona, kiedy pokazałem jej wyniki z garażu
Jedna uwaga z warsztatu: termowentylator zasysa powietrze z kurzem i trocinami. Nie stawiaj go tam, gdzie szlifujesz albo tniesz, i raz na kilka tygodni odkurz kratkę od tyłu. W garażu z benzyną i farbami w ogóle uważaj z czymkolwiek, co ma rozgrzany element. Ze wspólnej zimowej pracy przenieśmy się do miejsca, gdzie liczy się cisza.
Pokój nastolatki: noc, cisza i termostat
Nasza spółdzielnia na Chełmie włączyła ogrzewanie 6 października. Wcześniej przez dwa tygodnie w pokoju Mai, mojej piętnastoletniej córki, rano było 17 stopni. Maja odrabia lekcje do późna w ogromnej czarnej bluzie z kapturem i rękawiczkach bez palców, a o dodatkowy grzejnik prosiła mnie od września. Przez tydzień miała Xiaomi, przez tydzień Dragona.

Wieczorem przy biurku Xiaomi był świetny. Ciepło na nogi w minutę, wąska wieża mieści się między biurkiem a łóżkiem, oscylacja rozprowadza ciepło po pokoju. Mój telefon z aplikacją do pomiaru hałasu pokazał z metra około 46 dB na mocy 1200 W, czyli cichy szum. Problem zaczął się w nocy. Termostat włączał i wyłączał wentylator co kilkanaście minut, a Maja budziła się przy każdym starcie.
Dragon w nocy był cichy, poza delikatnym trzaskaniem żeberek przy nagrzewaniu, które Maja po dwóch dniach przestała słyszeć. Ustawiony na najniższą moc z termostatem utrzymywał 20 stopni przez całą noc. Zużycie w nocy, od 22 do 7, wyszło podobnie: 4,6 kWh olejak i 4,9 kWh termowentylator. Rano Maja wstawała do ciepłego pokoju, a nie do zimnego, bo olej trzyma ciepło jeszcze po wyłączeniu termostatu.
Werdykt córki był krótki: „Xiaomi do lekcji, olejak do spania, a najlepiej oba”. Ma rację, ale ja płacę rachunki, więc w pokoju został olejak, a Xiaomi przeniósł się do garażu. O jednej rzeczy w pokoju nastolatki muszę jeszcze powiedzieć, bo dotyczy powietrza.
Wilgotność, czyli mit o wysuszaniu powietrza
Mieszkamy niedaleko morza i wilgoć to u nas temat numer jeden. Okna w bloku rano parują, w rogach sypialni co roku walczymy z czarnym nalotem. Często słyszę, że grzejnik olejowy „nie wysusza powietrza”, a termowentylator „wysusza”. Postawiłem na parapecie dwa higrometry i sprawdziłem.

Przy obu grzejnikach wilgotność względna w pokoju spadała mniej więcej tak samo, o 8-12 punktów procentowych przy wzroście temperatury z 17 do 21 stopni. Żaden grzejnik nie zabiera wody z powietrza. Wilgotność względna spada po prostu dlatego, że ciepłe powietrze może pomieścić więcej pary. Termowentylator daje wrażenie suchości, bo dmucha na skórę i oczy, ale higrometr widzi to samo.
Dla nas to akurat dobra wiadomość, bo przy cieplejszej ścianie i regularnym wietrzeniu okna parują mniej. Krótkie wietrzenie na oścież dwa razy dziennie, a nie uchylone okno przez cały dzień, robi więcej niż jakikolwiek grzejnik. Teraz najważniejszy rozdział tego tekstu, bo dotyczy pożarów.
Przedłużacz, bęben i zasłony: bezpieczeństwo
Grzejnik 2000 W pobiera z gniazdka około 8,7 ampera. To dużo jak na domowy sprzęt. Strażacy co zimę wyjeżdżają do pożarów, które zaczynają się nie od grzejnika, tylko od przedłużacza za 15 zł albo od bębna z kablem nawiniętym do połowy. W garażu sam mam bęben na 25 metrów i do tego roku nie czytałem naklejki na nim.
- Bęben rozwijaj do końca: na naklejce masz dwie wartości mocy, dla kabla nawiniętego i rozwiniętego. Nawinięty kabel nie oddaje ciepła i może się stopić przy grzejniku 2000 W.
- Najlepiej bez przedłużacza: grzejnik wpinaj bezpośrednio do gniazdka w ścianie. Jeśli musisz, użyj grubego przedłużacza na 16 A, nie listwy z sześcioma gniazdami.
- Dwa grzejniki, jedno gniazdko: nigdy. Dwa razy 2000 W to przepis na wybite korki albo coś gorszego.
- Metr wolnego miejsca: od zasłon, pościeli, ubrań i kartonów. Na grzejniku olejowym nie susz prania, choć kusi.
- Łazienka: żaden z tych dwóch modeli nie jest przeznaczony do łazienki. Do niej szukaj grzejnika z odpowiednią klasą szczelności.
Xiaomi ma zabezpieczenie przed przewróceniem i wyłącza się, kiedy kot albo pies go przewróci. Sprawdziłem, delikatnie. Dragon jest ciężki i stabilny na kółkach, a obudowa grzeje się do temperatury, której lepiej nie dotykać dłużej niż chwilę. Przy małych dzieciach i wiekowych psach to warto wziąć pod uwagę. Zanim przejdę do zakupów, odpowiem jeszcze na pytanie, które klienci zadają mi przy każdej rozmowie o zimie.
A konwektor, promiennik albo klimatyzator?
Klienci, którym zakładam ogrody, często pytają mnie przy kawie w domku, czym grzać altanę albo dom letniskowy. Poza olejakiem i termowentylatorem w sklepach są jeszcze trzy popularne opcje. Każdą z nich miałem w rękach na budowach albo u znajomych, choć nie mierzyłem ich w tym teście z watomierzem.
- Konwektor: płaski grzejnik, często na ścianę. Grzeje szybciej niż olejak i ciszej niż termowentylator, ale stygnie od razu po wyłączeniu. Dobry do łazienki, jeśli ma odpowiednią klasę szczelności, i do przedpokoju.
- Promiennik podczerwieni: grzeje przedmioty i ludzi, a nie powietrze, podobnie jak słońce. Świetny na zadaszony taras albo do warsztatu, gdzie stoisz w jednym miejscu. W pokoju dzieci bywa za intensywny.
- Klimatyzator z funkcją grzania: to jedyne urządzenie w tym zestawieniu, które z kilowatogodziny prądu robi kilka kilowatogodzin ciepła, bo działa jak pompa ciepła. Kosztuje kilka tysięcy złotych z montażem, ale przy całym sezonie grzania zwraca się najszybciej. Mój sąsiad z działki zamontował taki w domku i płaci za zimę mniej niż ja.
Jeśli grzejesz coś dorywczo, przez kilka tygodni w roku, klimatyzator się nie opłaci. Jeśli grzejesz pokój albo domek przez całą zimę prądem, to warto o nim pomyśleć, zanim kupisz trzeci grzejnik olejowy. Na teraz zostańmy przy tym, co kupisz za kilkaset złotych przed mrozami.
Black Week i Święta: przy jakiej cenie kupować
Grzejniki tanieją zwykle wtedy, kiedy jest ciepło, a drożeją przy pierwszym przymrozku. W październiku Dragon 4 kosztował w sklepie De'Longhi 649 zł katalogowo, a w zimowej promocji producent sprzedawał go za 549 zł. Termowentylator Xiaomi Fan Heater kosztował w MediaMarkcie i na Allegro około 259-263 zł. Black Friday wypada 27 listopada i przy pierwszych mrozach sklepy chętnie wystawiają grzejniki w promocjach.
Na prezent pod choinkę grzejnik brzmi mało romantycznie, ale dla rodziców na działce albo dla studenta w zimnym akademiku to bardzo praktyczny pomysł. Termowentylator zmieści się w walizce, olejak już nie. Przy prezencie dołóż watomierz za kilkadziesiąt złotych. Rachunek za prąd przestanie być tajemnicą.
Co wybrać: krótka ściąga
Jeśli szukasz innych tekstów o domu i porządkach przed zimą, zajrzyj do działu Recenzje i poradniki. Grzegorz, nasz były serwisant, opisał na przykład odkurzacz Dyson V16 w bloku z psem. Jak mierzymy zużycie prądu i hałas, piszemy na stronie jak testujemy, a większe porównanie grzejników trwa w trwających testach.
Co zostało w domu i ile zapłacę w listopadzie
Stary olejak po teściu poszedł na elektrośmieci, bo miał kabel sklejony taśmą, czego wcześniej nie zauważyłem. Dragon stoi u Mai i będzie dogrzewał jej pokój w okresach przejściowych. Xiaomi pracuje w garażu przy moich nogach i w domku na działce, kiedy przychodzą klienci. Obu używam z termostatem, a nie na pełnej mocy przez cały dzień.
Według moich pomiarów, przy tym samym trybie pracy co rok temu, w garażu zużyję w listopadzie około 60 kWh zamiast prawie 200. To różnica rzędu 180 zł na jednym rachunku. Żaden grzejnik nie jest cudowny. Cud polega na tym, żeby grzać to, czego potrzebujesz, a nie podwórko.
Żona obiecała, że jak rachunek za listopad będzie poniżej 300 zł, położy go na stole i coś powie. Mam nadzieję, że coś miłego.
Najczęstsze pytania o grzejniki elektryczne
Co zużywa mniej prądu: grzejnik olejowy czy termowentylator?
Przy tej samej mocy i tym samym czasie pracy oba zużywają tyle samo prądu i dają tyle samo ciepła. Termowentylator jest tańszy w krótkim, punktowym grzaniu, bo szybciej daje ciepło. Grzejnik olejowy sprawdza się lepiej przy długim grzaniu w ocieplonym pokoju.
Ile kosztuje godzina pracy grzejnika 2000 W?
Grzejnik 2000 W zużywa na pełnej mocy 2 kWh na godzinę. Przy cenie około 1,10-1,35 zł za kWh z opłatami zmiennymi to około 2,20-2,70 zł za godzinę. Z termostatem grzejnik pracuje z przerwami, więc realny koszt jest zwykle niższy.
Czy grzejnik olejowy wysusza powietrze?
Nie bardziej niż inne grzejniki. Każde ogrzewanie obniża wilgotność względną, bo ciepłe powietrze może pomieścić więcej pary wodnej. W naszym teście przy obu grzejnikach spadek był podobny, około 8-12 punktów procentowych.
Czy można podłączyć grzejnik do przedłużacza?
Najlepiej nie. Grzejnik 2000 W wpinaj bezpośrednio do gniazdka w ścianie. Jeśli musisz użyć przedłużacza, wybierz gruby, na 16 A, a przedłużacz na bębnie zawsze rozwiń do końca. Nigdy nie podłączaj dwóch grzejników do jednego gniazdka.
