Pani Ola przychodzi do mnie co sześć tygodni od czterech lat. Za każdym razem przy myciu głowy widzę to samo: końcówki jak słoma, przypalone pasma przy uszach i włosy, które łamią się w dłoni. Za każdym razem pytam o prostownicę. Za każdym razem słyszę: „Mam taką z marketu, za sto złotych, ustawiam na maksa, bo inaczej nie bierze”.
Pracuję w salonie na Podgórzu od dziesięciu lat i takich pań jak pani Ola mam kilkanaście. Dlatego kiedy klientki pytają mnie, czy warto wydać ponad tysiąc złotych na prostownicę, nie odpowiadam od razu. Chciałam to sprawdzić na głowie, która nie wybacza.
Moje włosy są gęste, ciemne, do łopatek i falują po swojemu. Moja siostra Ewelina ma jeszcze gęstsze, dłuższe i prawie proste, tylko puszące się przy każdej zmianie pogody. Przez sześć tygodni, od 20 lipca do 30 sierpnia, prostowałyśmy je prostownicą ghd Chronos. Przez dwa z tych tygodni każdą połowę głowy prostowałam inną prostownicą: lewą ghd, prawą popularnym Remingtonem za około 120 zł.
ghd Chronos
Jedna temperatura, 185°C, utrzymywana równo na całej płytce. Prostuje gęste włosy jednym przeciągnięciem tam, gdzie tania prostownica potrzebuje trzech. Nie ma regulacji temperatury, a za tę cenę można kupić osiem prostownic z marketu.
- Gęste włosy Eweliny proste w 26 minut zamiast 39
- Jedno przeciągnięcie na pasmo zamiast trzech
- Po sześciu tygodniach końcówki w lepszym stanie niż przy Remingtonie
- Kabel 2,7 m sięga do lustra w każdej łazience
- Brak regulacji temperatury
- Cena ponad tysiąc złotych
- Dużo podróbek na marketplace'ach
- Do bardzo cienkich, rozjaśnianych włosów 185°C to wciąż sporo
W skrócie: jeśli masz gęste, grube albo bardzo puszące się włosy i prostujesz je kilka razy w tygodniu, ghd Chronos oszczędzi Ci czas i końcówki. Jeśli prostujesz raz na miesiąc albo masz cienkie włosy, tańsza prostownica z czujnikiem wystarczy.
Co ghd obiecuje i czego nie ma
Chronos to obecnie najpopularniejsza prostownica ghd w Polsce. Ma jedną temperaturę, 185°C, którą firma uważa za optymalną: wystarczająco wysoką, żeby ułożyć włos, i na tyle niską, żeby go nie przypalać. Nowością jest technologia, którą ghd nazywa HD motion-responsive: prostownica wyczuwa ruch i szybkość przeciągania i na bieżąco dogrzewa płytki, żeby temperatura nie spadała w trakcie pracy.
Do tego pływające płytki, które dopasowują się do grubości pasma, zaokrąglone ramiona, przydatne przy falach, obrotowy kabel o długości 2,7 metra i tryb uśpienia, który wyłącza prostownicę po 10 minutach bez ruchu. Na moim stoperze od włączenia do sygnału gotowości minęło 21 sekund.
Czego nie ma? Regulacji temperatury. Jedni uznają to za zaletę, bo nie da się „ustawić na maksa”, jak pani Ola. Inni za wadę, o czym więcej przy włosach, dla których Chronos nie jest najlepszym wyborem. Ale najpierw to, co najważniejsze: test pół na pół.
Test pół na pół: ghd kontra Remington za 120 zł
Do porównania wybrałam Remingtona z serii Keratin Protect z czujnikiem wilgotności, który w Polsce kosztuje około 115 do 125 zł i który ma połowa moich klientek. Ma powłokę ceramiczną z keratyną i regulację temperatury. Ustawiałam go na 200°C, bo przy niższej temperaturze moje włosy po prostu nie chciały się wyprostować.
Dzieliłam głowę przedziałkiem na środku. Lewa strona: ghd. Prawa: Remington. Te same kosmetyki, ten sam spray termoochronny, ta sama szczotka, ten sam stoper. Liczyłam przeciągnięcia na pasmo i czas na całą stronę głowy.
| Co mierzyłam | ghd Chronos | Remington Keratin Protect |
|---|---|---|
| Moje włosy, cała głowa (przeliczone) | 22 min | 31 min |
| Włosy Eweliny, cała głowa (przeliczone) | 26 min | 39 min |
| Przeciągnięcia na pasmo 3 cm, średnio | 1,2 | 2,8 |
| Od włączenia do gotowości | 21 s | około 30 s |
| Włosy w szczotce po rozczesaniu, średnio | 9 | 17 |
Najważniejsza liczba to przeciągnięcia. Ghd prostował pasmo za pierwszym razem, czasem trzeba było poprawić końcówkę. Remington potrzebował prawie trzech przeciągnięć, bo temperatura płytki spadała, kiedy przechodziła przez gęste, wilgotne jeszcze w środku pasmo. A każde przeciągnięcie to kolejna porcja gorąca na ten sam fragment włosa.

Liczyłam też włosy zostające w szczotce po rozczesaniu wyprostowanej strony. Po stronie Remingtona średnio prawie dwa razy więcej, głównie krótkie, złamane kawałki. To nie jest laboratoryjny pomiar, ale w salonie widzę tę różnicę od lat. I właśnie dlatego najważniejsza część testu odbyła się pod lampą.
Końcówki pod lampą w salonie
Przed testem podcięłam nam obu końcówki, żeby startować od zera. Potem co tydzień, w poniedziałek rano, zanim przyszła pierwsza klientka, oglądałam pasma z obu stron głowy pod lampą z lupą, tą, którą sprawdzam włosy przed koloryzacją. Liczyłam rozdwojone końce na dziesięciu losowo wybranych pasmach z każdej strony.
Po sześciu tygodniach na moich włosach po stronie ghd znalazłam 7 rozdwojonych końców, po stronie Remingtona 19. U Eweliny 5 i 14. Pasma prostowane ghd były też wyraźnie bardziej błyszczące i mniej szorstkie w dotyku. Remington nie spalił nam włosów, tylko wolniej, ale systematycznie zbierał swoje żniwo przy każdym trzecim przeciągnięciu.

Pod lampą ghd wygrał wyraźnie. Ale proste włosy w salonie to jedno, a proste włosy po całym dniu w krakowskim lipcu to zupełnie inna historia.
Burza nad Kazimierzem: test wilgoci
Lipiec i sierpień w Krakowie to upał, potem burza, potem parno jak w łaźni. Higrometr w telefonie pokazywał w takie dni od 78 do 90 procent wilgotności. Gęste włosy w takiej pogodzie puszą się po godzinie, a proste zaczynają falować przy skórze głowy.
W sobotę 9 sierpnia Ewelina wyszła rano z wyprostowaną głową, lewa strona ghd, prawa Remington, na umówione spotkanie na Kazimierzu. O 16:00 przyszła burza. Ewelina przeczekała ją pod markizą kawiarni i przysłała mi zdjęcie z podpisem „zgadnij, która strona”. Nie musiałam zgadywać.

Strona Remingtona puszyła się już przy skórze i na długości, z końcówkami podwiniętymi do góry. Strona ghd była wyraźnie gładsza, z lekkim puchem tylko przy przedziałku. Żadna prostownica nie zatrzyma wilgoci, ale włos dobrze zamknięty w jednym przeciągnięciu trzyma kształt dłużej niż włos przypiekany trzy razy. Z sprayem przeciw puszeniu prosta strona ghd dotrwała w podobne dni do późnego wieczora.
„Wyglądam jak dwie różne osoby, które się pokłóciły. Ta lewa jest ładniejsza i ma lepszy humor.” Ewelina, SMS z Kazimierza, 9 sierpnia
Po dwóch tygodniach połówek wróciłyśmy do prostowania całej głowy ghd. Ale zanim przejdę do wad, coś, o co klientki pytają mnie najczęściej: fale.
Fale prostownicą: da się, z wprawą
Zaokrąglone ramiona Chronosa pozwalają robić fale i loki, obracając prostownicę o pół obrotu i przeciągając ją wolno w dół. To technika, której uczę w salonie młodsze fryzjerki, i wymaga kilku prób. Na moich włosach fale z ghd trzymały się przy suchej pogodzie do następnego dnia.
Pierwsze trzy próby w domu skończyły się nierównymi skrętami i jednym zagięciem jak od gumki. Przy czwartej poszło. Jeśli marzysz głównie o falach, a nie o prostych włosach, przeczytaj moją recenzję Dysona Airwrap Co-anda 2x. Robi fale łatwiej i bez kontaktu z rozgrzaną płytką, ale gorzej znosi wilgoć.
Jak prostuję gęste włosy, krok po kroku
Najlepsza prostownica nie pomoże, jeśli włosy są źle przygotowane. Tak wygląda moja procedura, której przez sześć tygodni trzymałam się przy każdym prostowaniu, i którą pokazuję klientkom przy lustrze.
- Suszenie do końca. Włosy muszą być suche także przy skórze głowy i w środku pasma. Jeśli prostownica syczy, to nie jest dobry znak, tylko para wodna wyrywająca się z włosa.
- Spray termoochronny na suche włosy. Psikam z odległości około 20 centymetrów, potem rozczesuję, żeby rozprowadzić go równo.
- Sekcje. Cztery klamry: dwie z tyłu, dwie z boków. Zaczynam od karku, bo tam włosy są najgęstsze i najdłużej schną.
- Pasma do 3 cm, grzebień przed prostownicą. Prowadzę grzebień tuż przed płytkami, żeby pasmo wchodziło między nie równo i bez kołtunów.
- Jedno wolne przeciągnięcie. Od nasady do końca, bez zatrzymywania się w połowie. Z ghd to wystarcza prawie zawsze.
- Pięć minut na ostygnięcie. Nie wiąż włosów, nie zakładaj czapki i nie wychodź na wilgoć, dopóki nie wystygną. Ciepły włos łatwo zmienia kształt.
Pani Teresa, właścicielka naszego salonu, przez tydzień prostowała Chronosem swoje krótkie, farbowane na rudo włosy i zrobiła to po swojemu, bez sekcji, w pięć minut. Efekt był dobry, ale następnego dnia przyznała, że przy krótkich, cienkich włosach różnicy wobec swojej starej prostownicy prawie nie widzi. To ważna uwaga: ghd błyszczy tam, gdzie włosów jest dużo.
Czyszczenie płytek i dbanie o prostownicę
Na płytkach zbiera się osad z lakieru, sprayów i olejków. Po kilku tygodniach płytka zaczyna lekko ciągnąć włosy, a pasmo przesuwa się nierówno. Raz w tygodniu przecieram zimne, odłączone od prądu płytki miękką, lekko wilgotną ściereczką z mikrofibry. Nigdy nie używam do tego alkoholu ani ostrych środków, bo niszczą powłokę.
Kabla nie owijam ciasno wokół prostownicy, tylko luźno zwijam w pętlę. W salonie najwięcej prostownic, które trafiają do naprawy, ma uszkodzony kabel przy samej nasadzie, właśnie od ciasnego owijania. Kupiłam też żaroodporną matę za kilkadziesiąt złotych, na którą odkładam jeszcze gorącą prostownicę, zamiast kłaść ją na pralce.
Kabel, łazienka i drobiazgi na co dzień
W mojej kawalerce na Dąbiu jedyne gniazdko w łazience jest przy pralce, daleko od lustra. Każda prostownica z krótkim kablem kończy u mnie na podłodze albo na przedłużaczu. Kabel ghd ma 2,7 metra i obraca się na końcu, więc sięgnął do lustra bez naciągania, a przy prostowaniu z tyłu głowy nie skręcał się w sprężynę.
Tryb uśpienia zadziałał u mnie dwa razy, kiedy wyszłam z łazienki odebrać kuriera i zapomniałam o prostownicy. Dla kogoś, kto wychodzi z domu z myślą „czy wyłączyłam prostownicę”, to warte połowę ceny. Prostownica nagrzewa się do 185°C w kilkanaście sekund, więc nawet rano nie ma powodu zostawiać jej włączonej.
Pani Zosia zza ściany, która po dźwięku rozpoznaje moje suszarki, tym razem nic nie usłyszała. Prostownice są ciche. Za to raz zapukała, bo poczuła zapach spalonych włosów. To był Remington, trzecie przeciągnięcie, prawa strona głowy. Zapisałam to w notatkach jako dodatkowy pomiar.
Wady i dla kogo Chronos nie jest
Pierwsza wada to brak regulacji. Do bardzo cienkich, rozjaśnianych albo zniszczonych włosów 185°C to wciąż dużo. Takim klientkom polecam prostownice z możliwością zejścia do 150 lub 160 stopni i bardzo rzadkie prostowanie. Druga wada to cena, ponad tysiąc złotych, i to za urządzenie, które robi jedną rzecz.
Trzecia to podróbki. Ghd należy do najczęściej podrabianych marek w świecie fryzjerskim. W salonie widziałam już dwie „ghd” kupione za trzysta złotych na portalu aukcyjnym. Jedna grzała do 230 stopni, druga nierówno, jedną płytką bardziej niż drugą. Kupuj w dużych sklepach, w oficjalnych sklepach marki albo w znanych perfumeriach internetowych, takich jak Notino.
Black Week i Święta: przy jakiej cenie kupić
Ghd pod choinką to w moim salonie klasyk: w styczniu co druga klientka chwali się nową prostownicą. Ceny spadają zwykle w Black Week przed piątkiem 27 listopada i jeszcze raz w grudniu. W momencie pisania biała wersja Chronosa na Amazon.pl kosztuje około 1 000 zł, czarna około 1 117 zł, a w Morele około 1 259 zł. Te same prostownice, różne kolory i sprzedawcy.
Na prezent sprawdź, jakie włosy ma obdarowana osoba. Dla siostry z gęstymi, puszącymi się włosami ghd będzie strzałem w dziesiątkę. Dla mamy z cienkimi, farbowanymi włosami lepsza będzie tańsza prostownica z niższą temperaturą i dobry spray termoochronny w zestawie. Paragon schowaj do koperty z kartką, bo jeśli prezent nie trafi, łatwiej go wymienić.
Jak mierzymy czasy, liczymy przeciągnięcia i oglądamy końcówki, opisujemy na stronie jak testujemy. Inne testy zespołu czekają w dziale recenzje, a to, co właśnie leży u nas na stanowiskach i w łazienkach, w trwających testach.
Mój werdykt po sześciu tygodniach
Ghd Chronos nie robi cudów i nie zatrzyma krakowskiej burzy. Robi za to rzecz bardzo konkretną: prostuje gęste włosy jednym przeciągnięciem, trzyma temperaturę równo przez cały czas i po sześciu tygodniach zostawił nam obu wyraźnie zdrowsze końcówki niż tania prostownica.
Przy cenie ponad tysiąca złotych to zakup dla kogoś, kto prostuje często i ma włosy, z którymi zwykła prostownica przegrywa. Poniżej 900 zł polecam go takim klientkom bez wahania. Dla włosów cienkich i prostowanych od święta to po prostu za drogo.
Pani Ola była u mnie w zeszłym tygodniu. Opowiedziałam jej o teście i pokazałam zdjęcia spod lupy. Nie kupiła ghd, za drogo. Ale wyrzuciła prostownicę „na maksa” i obiecała prostować najwyżej na 180 stopniach. Po sześciu tygodniach sprawdzimy, czy dotrzymała słowa. Końcówki zawsze mówią prawdę.
Najczęstsze pytania o ghd Chronos
Ile kosztuje ghd Chronos w Polsce?
Na początku października 2026 zapłacisz za nią od około 1 000 do 1 260 zł. Biała wersja na Amazon.pl bywa po około 1 000 zł, czarna po około 1 117 zł, w Morele około 1 259 zł. W Black Week warto celować w cenę poniżej 899 zł.
Jaką temperaturę ma ghd Chronos i czy da się ją zmienić?
Chronos ma jedną stałą temperaturę, 185°C, i nie da się jej regulować. Prostownica sama dogrzewa płytki podczas pracy, żeby temperatura nie spadała przy grubych pasmach. Do bardzo cienkich lub mocno rozjaśnianych włosów lepsza jest prostownica z regulacją od 150°C.
Czy ghd Chronos niszczy włosy mniej niż tania prostownica?
W naszym teście pół na pół po sześciu tygodniach po stronie ghd znalazłyśmy 7 rozdwojonych końców na dziesięciu pasmach, a po stronie prostownicy za około 120 zł 19. Główny powód to liczba przeciągnięć: ghd prostował pasmo średnio za 1,2 razem, tańsza prostownica potrzebowała 2,8.
Jak rozpoznać podrobione ghd?
Najprostszy sygnał to cena dużo niższa niż w dużych sklepach, na przykład 300 czy 400 zł za Chronosa. Podróbki często grzeją nierówno albo za mocno. Kupuj w dużych sklepach, w oficjalnych sklepach marki albo w znanych perfumeriach internetowych i zachowaj dowód zakupu.
